Nasza misja
Zimna wojna stworzyła współczesny obronny system przemysłowy, a system ten opierał się na coraz bardziej złożonym i coraz droższym uzbrojeniu. Gdy jedna strona opracowywała nową zdolność opartą na zaawansowanych technologiach, druga strona była zmuszona opracować równie zaawansowaną i kosztowną zdolność, aby jej przeciwdziałać. To właśnie ta dynamika doprowadziła nas do samolotów kosztujących setki milionów dolarów i systemów przeciwlotniczych, w których pojedynczy pocisk może kosztować ponad cztery miliony dolarów.
Zawsze będzie istniało zapotrzebowanie na najwyższej klasy zdolności do zwalczania najwyższej klasy zagrożeń. Jednak, jak dobitnie pokazały ukraiński opór wobec rosyjskiej agresji oraz fatalne doświadczenia USA w Zatoce, użycie najwyższej klasy systemów do zwalczania tanich zagrożeń tworzy dynamikę wymiany ognia, której nawet najbogatsze państwo świata nie jest w stanie utrzymać dłużej niż co najwyżej kilka tygodni.
Przez lata państwa członkowskie NATO patrzyły na Ukrainę i wygłaszały komentarze w stylu: „oni wprowadzają innowacje dronowe tylko dlatego, że nie mają najwyższej klasy systemów uzbrojenia, które my posiadamy”. Amerykańska klęska w Zatoce pokazała, jak błędny jest taki sposób myślenia. USA dysponują największym na świecie arsenałem najwyższej klasy systemów uzbrojenia, a mimo to straciły na ziemi niezwykle kosztowny samolot AWACS w wyniku ataku taniego drona. Nadal tracą warte wiele milionów dolarów drony rozpoznawcze, mimo że rzekomo doszczętnie zbombardowały irańską obronę przeciwlotniczą. A własne bazy USA w Zatoce okazały się przerażająco podatne na ataki tanich dronów.
Rzeczywistość jest taka, że tanie systemy bezzałogowe zmieniły naturę i ekonomię współczesnej wojny.
Niestety, państwa zachodnie wyciągnęły na ogół błędne wnioski. Setki milionów dolarów trafiają do startupów, które próbują powielić (lecz przy znacznie wyższym koszcie jednostkowym) to, co Ukraina robiła pół roku temu. Co więcej, niewiele — o ile w ogóle którykolwiek — z tych startupów i ich potencjalnych klientów zrozumiało, że ukraińskie innowacje dronowe są skuteczne tylko dlatego, że stanowią część znacznie większej zdolności. Koncentrowanie się na dronach to fałszywa droga, która przyniesie niewiele rzeczywistych zdolności.
Prawdziwa lekcja płynąca z uporczywego oporu Ukrainy wobec rosyjskiej agresji jest taka, że innowacje pola walki postępują dziś w tak szybkim tempie, że zapatrzone w przeszłość próby nadrabiania zaległości są skazane na nieistotność.
Tym, co potrzebne jest przede wszystkim, jest zdolność budowania platform z natury adaptowalnych. Ponieważ nikt nie jest w stanie trafnie przewidzieć potrzeb jutra, niezbędne są platformy celowo zaprojektowane tak, by były zdolne nie tylko do realizacji szerokiego spektrum typów misji już dziś, lecz także do wykonywania w przyszłości misji, które dziś wykraczają poza naszą wyobraźnię.
To właśnie ta myśl przewodnia stoi za platformą SkyGhost firmy Multum Aero Systems.
Budujemy wielozadaniową platformę, która nie tylko może wypełnić krytyczne luki zdolnościowe już dziś, ale jest też adaptowalna do potrzeb jutrzejszej przestrzeni walki.
Multum Aero Systems zrozumiała, że tanie, wysoce sprawne i łatwe w produkcji systemy będą w nadchodzących latach kluczowym elementem obrony narodowej. Podczas gdy członkowie NATO próbują odrabiać wczorajsze lekcje z Ukrainy, my współpracujemy z ludźmi, którzy już patrzą w przyszłość i przygotowują się na kolejną falę innowacji.
Naszym celem jest umożliwienie państwom rozmieszczania szerokiego wachlarza zdolności — od świadomości sytuacyjnej na wzór AWACS po masowe, autonomiczne niszczenie rojów dronów przeciwnika — przy koszcie jednostkowym stanowiącym znikomy ułamek ceny pojedynczej konwencjonalnej platformy starego typu.
Rozumiemy, że zdolności na dużą skalę nie podlegają negocjacjom, a stary model coraz wyższych kosztów za coraz mniejszą liczbę egzemplarzy to ślepa uliczka.
W świecie, w którym sojusze stały się zawodne, poszczególne państwa muszą być zdolne do rozmieszczania własnych zdolności. Aby to osiągnąć, niezbędne są tanie platformy o dużej sile oddziaływania.
Jeśli państwo może zastąpić konwencjonalny samolot AWACS kosztujący ponad 800 000 000 euro pięćdziesięcioma lub stoma platformami, z których każda kosztuje znikomy ułamek tej sumy, państwo to nie musi już polegać na zasobach państw partnerskich, które w decydującym momencie mogą okazać się mniej pomocne, niż trzeba.
W świecie, w którym sojusze stały się zawodne, a terminy dostaw kluczowych systemów uzbrojenia rozciągają się na dekady, poszczególne państwa muszą być zdolne do rozmieszczania własnych zdolności. Konwencjonalne systemy obrony powietrznej są bezsilne wobec masowych rojów dronów, a ich koszty są zaporowe. Uzupełnienie takich najwyższej klasy systemów o w dużej mierze autonomiczną zdolność niszczenia setek dronów typu Geran każdej nocy, noc po nocy, jest niezbędne dla każdego państwa pragnącego chronić swoją przestrzeń powietrzną.
Zdolny do operowania na wysokościach 8 000 metrów, przenoszenia wewnętrznych ładunków użytecznych do 300 kilogramów, o czasie lotu do 18 godzin dzięki hybrydowemu układowi napędowemu i o ultraniskiej wykrywalności dzięki taniemu, wysoce odpornemu, innowacyjnemu poszyciu pochłaniającemu fale radarowe, SkyGhost może zapewnić kluczowe zdolności za ułamek kosztów jakiejkolwiek alternatywy. Może zwiększać użyteczność małych dronów, zapewniać niezbędne zdolności logistyczne w wysoce nieprzyjaznych środowiskach, a także dostarczać zdolne do przetrwania rozpoznanie ISR w warunkach aktywnego przeciwdziałania przeciwnika.
To zaledwie kilka przykładów typów misji, jakie może realizować innowacyjna, tania platforma SkyGhost firmy Multum Aero Systems. A SkyGhost jest z natury adaptowalny również do wymagań misji jutra.